Skandynawski dysonans

otoz mam dysonans. poznawczy.

 

Z jednej strony te wszystkie krwawe morderstwa ktorymi trapia sie Kurt Wallander, Harry Hole, Mikael Blomkvist, czy Sarah Lund, obraz obraz rozkladajacego sie, gnijacego skandynawskiego modelu spolecznego panstwa opiekunczego.
Ostatnie wydarzenia w Norwegii, czy to co dzieje sie na dunskich granicach niech beda tylko pierwszym z brzegu przykladem.

 

 

Z drugiej strony znajdujemy te sliczne, bezbronne, rozmazane piosenki z nowych plyt z polnocy.

 

 

Wszystko skierowane od razu do miedzynarodowego widza. Czyzby Skandynawowie chcieli zmienic nam ich obraz zdepresjonowanych frustratow zyjach w wiecznych ciemnosciach i zmarzlinie, ktory z kolei wypromowaly kino i literatura skandynawska ostatnich lat?

 

 

A moze jest tak, ze spiewajac te ladne piosenki zaklinaja rzeczywistosc, oszukuja sami siebie? Jest w tym bardzo duzo nastalgii, tesknoty za czyms co nie wroci, czyms tak bardzo polnocnym, a jednak opowiedzianym w narracji miedzynarodowej, czytelnej dla kazdego.

 

 

Napewno uswiadamiaja nam za to zeby nie wrzucac wszyskich do jednego wora i przyjzec sie lepiej temu co ciekawego dzieje sie muzycznie w Skandynawii. Ale to banal. O tym ze mlodzi na swiecie juz nie maja narodowosci? Tez banal. Ale piosenki przyjemne, mimo ze tez troche banalne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s