szybko szybko szybko czyli if you’re lonely, get a lobotomy

Powodow zeby polubic Death Grips bez liku. Monolog Mansona w pierwszym numerze na plycie, pomysl rozdania Exmilitary za free, odwazny forma singiel, zniesmaczenie znajomych, szczere wkurwienie szefa, kiedy uslyszal glosno Guillotine. Noi zapiety pas podczas nawijki w aucie. Safety first:

 

 

Podjarany zdarlem wiec longa i wymeczylem sie zeby go przesluchac. Gilotyna wyroznia sie na tle plyty, miazdzy, poza nia muzycznie jest przyzwoicie. Ciekawe podklady mieszaja sie jednak z marnymi dancehallowymi melodiami, nie sa tez po prawdzie zbyt orginalne. A MC Ride drze sie na nas bezlitosnie przez bite 50 minut (z malymi przerwami). Poniewaz sa tak cool probowalem dalej, ale cala agresja i energia epatujaca ze slow mc, oczyszczajaca zapewne dla krzykacza, przechodzi na odbiorce i przytlacza. Plyta meczy, chyba zeby samemu oddac sie agresji przy odbiorze.
Nagle ni-stad odpadla polka z plytami. Posypalo sie kompaktow, a ja mam idealny soundtrack do wiercenia, zeby sasiadow wkurwic jeszcze bardziej.

 

Kiedy Zona poprosila o litosc dla swoich uszu, wykorzystalem pretekst, zlitowalem sie nad soba samym. Parafrazujac- fuck this shit, I don’t need this shit. Zarzucilem death grips narazie i na poszukiwania hiphopu w sluchawki wzamian. Obchodzacy w tym roku pietnastolecie Anticon jubileuszowo chwali sie niedzialajaca strona, niewiele nowinek w mush records i zatrzymalem sie na plycie z lexa sprzed lat kilku.
Yoni Wolf (why?) pierwsza polowa duetu zwiazany jest z anticonem wlasnie, Andrew Broder (fog) z mush i ninja. Plyte nagrali w piwnicy sklepu muzycznego kolegi Hymiego, stad huczna nazwa Hymie’s Basement! W piwnicy stalo pianino, wiec wiekszosc kompozycji zbudowanych jest wokol niego wlasnie. I jest tu wszystko- popowa piosenka z ladnymi chorkami, mantry szeptane do akompaniamentu zapetlonej melodii, minimalistyczny, folkowy song do gitary akustycznej z fortepianowym outro, czy monologi do sprzezen gitarowych. I nawet troche chlopaki rapuja bo sa w tym przeciez niezli. Zeby tego bylo malo, plyta jest rewelacyjna na poziomie tekstowym. Oprocz pomocy w tym jak radzic sobie z samotnoscia (patrz tytul posta) czy kminy na temat dlaczego ludzie poprawiaja wlosy zanim wejda do pokoju, a koce w samolotach sa zimne, refleksje o stanie Amerykanskiego (i nie tylko) spoleczenstwa na poczatku 21 wieku. O samotnym, niewaznym, wyobcowanym, pogardzanym czlowieku postmodernistycznym.

 

 

Powodow zeby polubic Hymie’s Basement nie ma zatem zbyt wiele: plyta nie nowa, niemodna, wymagajaca, pochlaniajaca cala uwage, nie latwa do zaszufladkowania… Wiec jednak.

4 thoughts on “szybko szybko szybko czyli if you’re lonely, get a lobotomy

  1. Hmm, anticon w 2009 obchodził 10-lecie. 20 marca wychodzi nowa epka serengeti’ego na bitach jel i nosdama, w maju ma zostać wydany LP tej samej trójcy zatytułowany C.A.R., który miał się pojawić na początku 2011 ; /, jel ma wydać solo w tym roku, doseone ma gotowy album dla anticon, pierwszy solowy jaki wyda w swojej wytwórni, heh – G is for D to tytuł, Raleigh Moncrief ma dwie EP-ki w zanadrzu, no i oczywiście nowy album WHY?, który nosi tytuł Mumps – ale pewny nie jestem;p, jeszcze jest collabo serengeti + son lux + ????? – time will tell.

  2. ast – Pierwsze wydawnictwo bylo w 99 ale pracuja razem od 97. Zalezy jak liczyc. Dzieki za newsy, mam nadzieje ze wszystko o czym piszesz sie potwiedzi. Ja jak narazie slyszalem o longu Why? ale tu w majtki nie sikam, wole Yoniego z etapu cLOUDDEAD czy Hymies Basement wlasnie. Son Lux oglosil tez niedawno live epke, zapowiada sie dobry rok.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s