na poludnie

Cala zgraja chlopcow z trojkatem na piersi podrozuje wlasnie po europie zatrzymujac sie gdzie ich chca ugoscic. Snieg pokrzyzowal nam plany, nie dotarlismy do Hackney kiedy grali w Londynie, wbrew poprzedniemu wpisowi wybralismy sie wiec na poludnie, do serdecznych sasiadow za kanal. Tam wszystko po staremu, kwitnacy kraj liberté, égalité, fraternité z zebrakami na kazdym rogu, sluzacymi, pardon, obsluga hotelowa z imigranckich gett-przedmiesc i wszechobecnym prezydentem z piekna fryzura od L’oreal.
Na paryski wystep Tri angle wybrali fajny, maly, artistique klub POINT ÉPHÉMÈRE. Dotarlismy na 11ta, odrobine spoznieni, na scenie chlopak w szmacie na glowie, wiec Holy Other. Zagral swietny set, buzujacy basem, z niezla oprawa wizualna. Jak na dloni widoczne byly wszystkie skladniki mieszanki tworzacej spowolniony, nieziemski klimat jego produkcji. Zakonczyl odrealnionym, bajecznym touch i zniknal ze sceny.

 

Zalozylismy ze impreza bedzie lustrzanym odbiciem londynskiej, ze widzielismy pierwszy set wieczoru. Niestety po Holy Other ani sladu oOoOO czy Balam Acab, deki przejeli rezydenci, a parkiet idioci. Po o wiele za dlugiej chwili wyczekiwania zwatpilismy. Centre de dynamiques artistiques okazalo sie dyskoteka z goscinnymi wieczornymi wystepami przyjezdnych. I, niestety, gadajaca publicznoscia.

 

Jak by to brzmialo po francusku?

One thought on “na poludnie

  1. Pingback: I’ve been looking for your touch | nie.spokoj

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s