I don’t know who you are, but I will find you, and I will kill you.

Mimo ze kazda wolna chwile spedzam ostatnio z ksiazka w rece, a glowa w Westeros wpadlem na zapowiedzi trzech filmow, dla ktorych bede musial zrobic przerwe.

Swiezo po roli rapera Samuraja Apokalipsy w Californication RZA doszlifowuje swoj rezyserski debiut The Man With The Iron Fists. I nie jest to komedia o perypetiach rapera w LA, czy remake gliniarza w beverly hills a wyprodukowny przez Tarantino film kung fu o budzecie 20 milionow dolarow. RZA wspoltworzyl scenariusz, wyrezyserowal a takze zagral jedna z glownych rol, obok Russella Crow i Lucy Liu. Mam nadzieje ze bedzie jak w trailerze, z mnostwem cheesy one-linerow, krwia plynaca strumieniami, a wszystko do rymow m.in. Wu Tang. Juz jesienia.

 

Trzy lata temu Harmony Korine nakrecil rewelacyjne Trash Humpers, ‚najprawdziwszy film o ameryce’, po ktorym nie spodziewalem sie zeby byl w stanie znalezc sponsorow na nastepny. A jednak, do nowego projektu zebral disneyowskie gwiazdki oraz spider mana i robi film o spring break Spring Breakers. Serio. Zeby bylo jeszcze dziwniej za sciezke dzwiekowa odpowiedzialni beda Cliff Martinez (Drive) i Skrillex (jak nie znasz nie sprawdzaj). Konia z rzedem temu kto zgadnie co z tego wyjdzie. Zdjecia na fejsowym profilu filmu zapowiadaj sie niezle, jedna z dziewczynek (w wywiadzie dla elle) mowi ze krecenie bylo ‚really real’ a to chyba dobrze, nie? Jedno jest pewno, bardzo zdziwia sie albo fani dzieczat, albo rezysera. Na trailer za wczesnie, film wychodzi dopiero w przyszlym roku.

 

Jesienia w kinach pojawi sie tez sequel kolejnego z moich ulubionych filmow ostatnich lat. Liamowi Neesonowi znowu kogos porywaja, wiec znow morduje setke Albanczykow, tym razem w Instambule. Nic dodac nic ujac, Taken 2.

 

Mam nadzieje ze Liam bedzie znow duzo rozmawial przez telefon, choc ideal z pierwszej czesci jest pewnie nie do odtworzenia (patrz tytul posta).

7 thoughts on “I don’t know who you are, but I will find you, and I will kill you.

  1. zacznę od końca. pierwsza część Taken była bardzo fajna, oglądałem ten film, można powiedzieć, z zapartym tchem, bardzo dobre kino akcji, z dobrą fabułą, szczegółów bym się nie czepiał. ale obawiam się, że kontynuowanie opowieści zepsuje świetne wrażenie. i mam takie zdanie nie tylko odnośnie tego filmu, ale wobec każdego. każda kolejna część świetnego filmu jest co raz bardziej naciągana i pierwowzór traci swą wyjątkowość. kogo porwą mu następnym razem? kota? szczerze mówiąc nie wczytywałem się w fabułę Taken 2. dosyć sceptycznie też przyjąłem wiadomość o planach Drive 2…

    co do Spring breakers to nie wiem co powiedzieć, nie wiele powiedziałeś o nim, a Trash Humpers nie widziałem, ale już sprawdzam i jak mnie zainteresuje to obejrzę🙂

    no i film o latających azjatach. podobał mi się ukryty smok, przyczajony tygrys i dom latających sztyletów, bo poza zwykłym bieganiem i lataniem to jakaś fabuła tam była no i jakiś przekaz. ale ten film przypomina mi raczej Kill Bill’a. vol.1 mi się podobał, vol. 2 był już nudnawy. odrobina kiczu jest fajna i zabawna, ale jeśli kicz jest jedyną cechą filmu i jest ciągły to staje się nudny. mam wrażenie, że Tarantino jedzie na swojej sławie z Pulp fiction i myśli, że wystarczy zrobić byle jaki film, byle by był kiczowaty i już będzie sukces. Planet Terror mi się kompletnie nie podobał, totalna porażka, Death Proof było całkiem znośne, ale też bez rewelacji. Bękarty wojny były bardzo fajne. a wracając do The Man with the Iron Fists zdaję sobie sprawę, że jest tam tylko producentem, ale bardzo przypomina to Kill Bill’a. szczerze nie przemawiają do mnie sceny, gdzie trup ściele się setkami, a po skaleczeniu w palca krew tryska na 2 metry w górę. co nie zmienia faktu, że na pewno obejrzę ten film🙂

  2. Wszystkie te filmy powinnymiec taki poziom absurdu ze w porownaniu Monty Python wydaje sie igraszka dla dzieci.

    Drive 2? to potwierdzone?

    Jak znajdziesz gdzies Trash Humpers daj znac. Chcialbym obejrzec jeszcze raz, a nawet wiele razy;) ale nie moge zlokalizowac przyzwoitej kopii.

  3. ta, jasne, widziałem zapowiedź… wystarczy, że na „Wstydzie” byłem z Kaśką Grzyb, też zajebiście romantyczny film.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s