z brudnopisu

Wrocilismy. Z kilku ksiazek ktore zabralem ze soba na wyspe zaczalem dwie, nie skonczylem jeszcze zadnej. Nie sluchalem nowych plyt, wygralo radio z wszechobecnym ostrym/patriotycznym reggae. Wydarzenia artystyczne na miejscu ograniczyly sie do piatkowych odpustow z kolejna dawka reggae, tym razem z glosnikow na targu rybnym, przekrzykiwanym przez krazacych sprzedawcow wszystkiego co nielegalne.

W domu czekal zasniedzialy brudnopis, kilka zaleglych plyt i zarys rocznego podsumowania. Plyty roku wisza juz, to tu to tam i az trudno skupic sie na nowosciach. W oczekiwaniu na nowe, wyczyszcze brudnopis.

 

bat for lashes

 

Pod koniec pazdziernika w Forum dwa razy zagrala Bat For Lashes. Set drugiej nocy opieral sie w wiekszosci na piosenkach z nowej plyty z rodzynkami z dwoch poprzednich. Lilies to idealne rozpoczecie, ‚Thank god I’m alive!’ krzyczy Natasha, ale otwarcie jak i nastepne What’s a Girl To Do zepsul kiepsko ustawiony wokal. Forum.

Kiedy technicy ogarneli juz temat, swietnie brzmiala sekcja rytmiczna, najlepiej przy przearanzowanym odrobine Marilyn. Ide o zaklad, ze perkusista jest fanem Caribou. Klawesyn Horse and I solo do wokalu Natashy tez byl niczego sobie, ale prawdziwa gwozdziem programu byl tercet dziewczat: Laura-Pearl-Karen. Zagrany i zaspiewany oszczednie, wzruszajaco, slicznie.

 

 

Londynska publicznosc, zazwyczaj niemrawa i znudzona, tego wieczoru reagowala ekstatycznie. Wieczor sie wyprzedal, gotujaca sie sala byla wypchana do granic mozliwosci, a Natasha, jak wszystkie sliczne, skromne kobiety, na komplementy ogluszajacych salw oklaskow reagowala ze szczera radoscia, co atmosfere podgrzewalo jeszcze bardziej.

Tyle klepania po (nagich) plecach. Niestety duza czesc nowych kompozycji czuc bylo dluzyzna podszyta brakiem fajnych pomyslow. Najgorzej w marszowych Rest Your Head i The Wall na zywo brzmiacych jeszcze gorzej niz na plycie. Banalne melodie podkreslaja jeszcze pisane na kolanie teksty (‚When you see a wall, I see a do-OO-or’, serio?). Calosc nadaje sie moze do skakania, ale nie do sluchania. Do tych fragmentow dopasowany tez byl wystroj sceny- lampiony, kamienie i inne drewniane pierdoly.

Po najlepszym na nowej plycie tytulowym Hauted Man z meskim chorem ze starego glosnika, zapomnialem nawet ze przeciez musi byc jeszcze Daniel. Hit na hicie. Natasha nie jest juz mloda dziewczyna z imigranckiego Wembley/chavowego Ricki z wielkim talentem do popowych piosenek i przelomowa plyta za rogiem. Trzecia plyta nie przyniosla przelomu, ale Natasha chyba przelomu nie chce, jest szczesliwa z tym co ma. A szkoda- jest fajnie, a mialo/moglo byc wspaniale.

2 thoughts on “z brudnopisu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s