wymowki

Zaden bylby ze mnie hazardzista. Podczas ostatniej (po prawdzie to zarazem pierwszej) wizyty na Sluzewcu w wyscigu z udzialem trzech koni udalo mi sie obstawic akurat finiszujace na miejscach drugim i trzecim. Podobne zdolnosci ujawniaja sie u mnie kiedy przychodzi do obstawiania przyszlych gwiazd. Trzymam sie wiec pisania recenzji.

Ale moze powinienem sie tego spodziewac? Z jednej strony zalozycielciel Cascine, wytworni ktora podpisala Hugo (o ktorego plycie bedzie juz w nastepnym akapicie), celebryta, umawial sie swego czasu z jurorka amerykanskiego Idola. Cascine powstalo jako miejsce dla odrzutow ze szwedzkiego Service i szufladkowanie samych siebie (bardzo na wyrost) jako eksperymentalny pop nie zmieni faktu, ze caly pomysl smierdzi przemyslana proba opchniecia skandynawskiego popu na duzym rynku za woda. Z drugiej strony od boomu na szwedzkie brzmienie minelo juz troche czasu, katalog melodyjnych krotkograjacych albumow z logo Cascine ciagle rosnie, a w dodatku wiekszosc trzyma przyzwoity poziom.
Tak czy inaczej mlody chlopak przy kosci, o ktorym wspominalem rok temu w ramach anegdoty swiatecznego lukru, 12 miesiecy pozniej jest najczesciej wspominanym artysta w blogosferze.

 

Chad-Valley

 

W szeroko komentowanej Retromanii Simon Raynolds pisze o tym, jak nowoczesna technologia coraz czesciej sluzy do podrozy w przeszlosc. Dla mnie praktyka nie ma tak pejoratywnego zabarwienia jak dla felietonisty Guardiana, pytanie ktore mnie ciekawi to czy sa granice tego co mozna wskrzesic? Czy jest taki okres ktory mozna uznac za zbyt wstydliwy do przerobienia na nowo? Przez ponad 40ci minut syntezatorow i falsetu Young Hunger Chad Valley nad ta granica balansuje.

Bardzo znamienny jest juz pseudonim artysty. Super chwytliwe medialnie Hugo Manuel, po rodzicach, zastapila nazwa firmy produkujacej zabawki, ktorej zlote lata przypadaly na lata 80te. Znamienny tez wybor na otwierajacy numer duetu z Twin Shadowem. Wybor tylez znamienny co ryzykowny, w porownaniu z Amerykaninem i jego swietnym popowym brzmieniem ostatniego lp Yung Hunger wydaje sie jednowymiarowy, stlamszony; delikatnie mowiac, brzmieniowo ubogi.

Oprocz Twin Shadowa do pomocy nad krazkiem Chad zaprosil cala zgraje. Bal sie przy tym najwidoczniej, zeby zaden z bardziej utytulowanych gosci nie ukradl mu oklaskow: kolege z Oxfordu przepuscil przez okrutny autotune, El Porro Del Mar zestawil z fujarkowymi klawiszami, a potem jeszcze dostawil siebie w zawodzacym chorku. Kiedy wreszcie odpuscil nam na trzy minuty swoje wokalizy, pozwoli tej z ft. wziasc pierwszy plan (patrz Mothering/Fathering) wyszla nowa jakosc. Anne Lise Frokedal brzmi jak urodzona do tego projektu, lekko i z duzym wdziekiem windujac malo orginalna melodie do pozycji jednej z najfajniejszych piosenek na plycie.

I jak zapomniec hype, malo orginalny pomysl recyclingu polaczony niefortunnie z nienajlepsza produkcja (sa swieta) i okazuje sie ze fajnych piosenek jest tu wiecej. Singlowy Fall 4 U z Glasser, wykradziony George’owi Michaelowi, dyskotekowe elektro My Girl, czy perkusyjne Young Hunger nadaja sie prosto do radia i niedzielnego/swiatecznego pasma. Przypadkiem plyta wyszla w listopadzie. Wyjatkiem zdaje sie byc My Life Is Complete z opacznymi, kwadratowymi goscmi nie do zagospodarowania.

 

 

Dziewczece, ty tego sluchasz? Mowi Zona. Sa swieta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s