I thought I would be

Styczniowej czkawki ciag dalszy. Czkawka skutkiem wszechobecnych podsumowan, a dla mnie w tym roku takze stycznia pakowania, wyrzucania, w koncu bez domu i rodziny, w fioletowych samolotach.

Na poczatek pomysl przez chwile: jak wyobrazasz sobie rockmana, punkowca? Prosta sprawa. Nerd nagrywajacy w pojedynke piosenki w piwnicy rodzicow, pozniej godzinami sleczacy przed monitorem zakladajac profile wymyslonych zespolow, w nadziei ze jeden z nich zostanie odkryty, a kiedy juz tak sie stanie w dluuugim liscie tlumaczacy sie rodzicom dlaczego jednak zrezygnuje ze studiow. Nazywa sie Dylan Baldi, przewodzi Cloud Nothings.

 

baldi

 

‚Atack on Memories’ trzecia plyta opatrzona marka CN, choc pierwsza nagrana jako zespol, wyszla juz prawie rok temu. Tytulem chlopcy wytracili krytykom orez z reki, punkowcom nie ma sensu wypominac deja vu: tak, slyszales juz podobna perkusje, podobnie brzmiala tamta plyta sprzed x lat, o tym samym spiewalo juz x zespolow. A jednak wlasnie tej plyty brakowalo mi w 2012, zeby zbalansowac wszechobecna elektronike. Nawet syntezatorow bowiem brak.

Ale zawiedzie sie ten kto szukal tu prostej lupanki. Przez niewiele ponad 30 minut zespol idealnie balansuje miedzy ladnymi, chwytliwymi melodiami i brudnym halasem, czasem zamykajac oba brzmienia w trzech minutach. Z sukcesem probuja nawet prawie-dziewieciominutowej suity rewelacyjnie zakonczonej zalosnym krzykiem ‚I thought I would be more than this!’. Baldi to szepcze, to drze sie w nieboglosy, a kiedy probuje spiewac brzmi jak chlopak z klatki obok: bez maniery, silenia sie i udawania, szczera ekspresja.

Temat piosenek, jak sie rzeklo, stary jak swiat, wystarczy rzucic okiem na trackiliste: otwierajacy No Past/No Future przechodzi w Wasted Days, oba pesymistyczne i przepelnione zwatpieniem. Uwaznie wsluchujac sie w teksty nieco dalaj: ‚I need time to stay useless’, czy ‚Noone knows our plans for us, we won’t last long’. Depresyjnego, ale rownoczesnie sentymentalnego klimatu nie psuje nawet bzdurne wyparcie sie nostalgii na No Sentiment , 20to letni Dylan zarzeka sie ze juz dorosl, bedzie twardy, tym samym uwiarygadniajac tylko reszte krazka.

Zrodlo calej zlosci wychodzi na jaw w zamykajacym plyte Cut You, najbardziej osobistej pozycji na plycie. Dylan pyta swoja byla o jej obecnego faceta ‚do you feel safe with him (…) is he gonna work hard?’ na koniec rzucajac troche swiatla na to jak skonczyla sie jego znajomosc z adresatka tekstu ‚do you wanna hurt him/ do you wanna kill him?!’. Och te dziewczeta.

 

 

A teraz podglosnij, posluchaj jeszcze raz i zaspiewaj razem ze mna: I need time to stay useless!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s